| RÓŻNOŚCI |
|
Czy można utrzymać się z kota? Kocięta rasowe kosztują ok. 1,5 tys. zł, jeśli są niehodowlane i wykastrowane. To tzw. koty na kolanka, czyli wyłącznie do towarzystwa. Jeszcze więcej kosztuje kocię, które planujemy rozmnażać. Ale znawcy tematu zgodnie podkreślają, że cena jest sprawą drugorzędną przy hodowli kotów. - Nie cena kociaka jest najważniejsza, a to, w jakich warunkach jest wychowywane, czy jest dobrze zsocjalizowane, odżywiane, w odpowiednim czasie odrobaczone i szczepione – mówi Magdalena Włodarczyk, właścicielka hodowli kotów rasowych Sehana*PL. - Nie każde kocię nadaje się do dalszego rozrodu - wybierane są najlepsze kocięta z miotu. Również nie każdy chętny na kota nadaje się na przyszłego właściciela. Nieczęsto się o tym wspomina, ale hodowca może odmówić sprzedaży kota jeżeli uzna, że dana osoba nie zapewni kotu odpowiedniej opieki. Kupujący podpisuje rozbudowaną umowę, w której zobowiązuje się np. do zabezpieczenia okien czy do informowania hodowcy o chorobach kota i podjętym leczeniu – podkreśla Izabela Kurkiewicz, redaktor naczelna portalu felinologia.edu.pl. - Należy pamiętać o zasadzie "rasowy = rodowodowy", bo tylko zwierzę posiadające dokument w postaci rodowodu jest przedstawicielem danej rasy – zaznacza Magdalena Włodarczyk. Nie wystarczy jednak kupić kotkę z rodowodem, żeby założyć hodowlę rasowych kociąt. Lista wymagań stawianych przyszłym hodowcom jest znacznie dłuższa. - Przede wszystkim należy posiadać kota lub koty z rodowodem, następnie zapisać się do jednego ze związków felinologicznych. W Polsce mamy ich kilka: Felis Polonia zrzeszający kilkanaście klubów w całej Polsce, World Cat Federation, pod auspicjami którego działają cztery kluby w Polsce. Na początek polecam odwiedzać wystawy, zapoznać się ze światem hodowców, nie kupować pochopnie kota i nie myśleć o jego szybkim rozmnażaniu, bo hodowla to nie tylko sukcesy, ale także porażki i wiele smutku związanego chociażby z nieudanym porodem czy odchowem kociąt – przekonuje Magdalena Włodarczyk. Aby prowadzić hodowlę wystarczy jedna kotka hodowlana. Najczęściej hodowca posiada kilka kotek (kupionych lub wyhodowanych przez siebie). Nie wszyscy decydują się na posiadanie własnego kocura. Jest to spowodowane uciążliwym zachowaniem samców tego gatunku – niekastrowane, dorosłe kocury znaczą moczem swoje terytorium. Znaczenie zdarza się również kotkom w rui, ale nie ma wtedy tak intensywnego i nieprzyjemnego zapachu. - Inną sprawą jest, czy każdy kot może być rozmnażany. Nie może, a przynajmniej nie powinien. Nie każde kocię urodzone w hodowli idealnie odpowiada standardowi i wizji hodowcy. Najlepiej, jeżeli do hodowli przeznaczane są wyłącznie wybitne osobniki, a pozostałe koty wiodą spokojne życie jako domowe mruczki. Dzięki takiej ostrej selekcji nie traci się cech ważnych dla rasy i umożliwia jej dalsze udoskonalanie – podkreśla Izabela Kurkiewicz. Jak twierdzi, od strony formalnej do założenia hodowli wystarczy kupić kotkę hodowlaną, zarejestrować ją w wybranym przez siebie stowarzyszeniu hodowców, opłacić składkę członkowską i wystąpić o rejestrację przydomka hodowlanego - odpowiednik nazwiska czy nazwy firmy. Jest to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Zanim zacznie się zabawę w hodowlę, trzeba zdobyć odpowiednią wiedzę z zakresu fizjologii, rozrodu i genetyki kotów oraz dogłębnie poznać rasę, którą chce się hodować: zaznajomić się ze standardem, różnicami w budowie kotów z różnych linii hodowlanych, nauczyć się czytać rodowody – podkreśla redaktor naczelna portalu felinologia.edu.pl - Dobrym pomysłem na początek jest zakup wystawowego kota niehodowlanego. Z jednej strony zaspokoi niepohamowane pragnienie obcowania z tym niezwykłym stworzeniem, a z drugiej - umożliwi zdobycie doświadczenia na wystawach oraz, być może, pierwszych sukcesów. Następnie, gdy uważamy, że jesteśmy wystarczająco mądrzy, aby zacząć hodowlę, musimy postarać się o kota hodowlanego. Postarać się w dosłownym tego słowa znaczeniu, gdyż to chętny na kota przekonuje hodowcę, że zasługuje na zaufanie i powierzenie mu kota. Nie zaszkodzi przedstawić referencji od innych znajomych hodowców. Może to brzmieć jak opowieść z innej bajki, ale świat hodowli kotów rasowych rządzi się swoimi prawami. Im bardziej wymagający wobec nas będzie hodowca, tym większą możemy mieć pewność, że trafiliśmy na profesjonalistę i pasjonata, dla którego dobro zwierząt i rasy jest najważniejsze. Kupiliśmy koty z rodowodem - możemy wreszcie zacząć zarabiać? - Na konto hodowcy trafiają pieniądze ze sprzedaży kociąt - średnio są 3-4 kocięta w miocie, z tym, że kotka nie może rodzić częściej niż 3 razy na 2 lata. Dodatkowo, od czasu do czasu, z tytułu udostępniania usług kocura dla kotek innych hodowców - zwyczajowo opłata za krycie to cena 1 kociaka. Na tym wpływy się kończą. Wydatków natomiast jest w bród – zaznacza Izabela Kurkiewicz. Najmniej w całej hodowli kosztują opłaty rejestracyjne w klubie (składka roczna ok. 40 zł, przydomek jednorazowo ok. 180 zł) oraz same rodowody dla kociąt (ok. 35 zł za rodowód). Wysokość opłat w każdym stowarzyszeniu jest trochę inna. Stałe wydatki wiążą się z dbaniem o kotkę – dobrej jakości karma, suplementy żywieniowe. W zależności od rasy, powinno się wykonać odpowiednie badania (np. echo serca, USG nerek), testy genetyczne na choroby dziedziczne czy ustalenie grupy krwi. Część z tych badań trzeba okresowo powtarzać, a specjalistów je wykonujących szukać na drugim końcu Polski. Następnie, jeżeli nie posiadamy własnego, należy opłacić krycie u kocura, do tego często dochodzi dojazd do innego miasta. Pojawiają się nieplanowane wyjazdy (kotkę trzeba zawieźć w odpowiednim dniu rui, nie ma możliwości zaplanować tego wcześniej). Niektórzy hodowcy jeżdżą z kotkami na krycie nawet za granicę po to, aby zapewnić odpowiednią różnorodność genetyczną i poprawić jakość przyszłego potomstwa. Rodzą się kocięta. Trzeba je wykarmić, odrobaczyć, zaszczepić (co najmniej 2 razy). Najlepiej jeżeli namówi się weterynarza na wizyty domowe. Do tego dochodzi koszt mikrochipów (do identyfikacji kota w razie, gdyby się zgubił), kastracji, wyprawek dla kociąt. Wszystkich wydatków nie da się zliczyć. Kocięta mogą opuścić hodowlę dopiero po ukończeniu 12 tygodni życia. Oczywiście to wszystko w przypadku, gdy nie pojawiają się żadne problemy (kotka może nie zajść w ciąże, mogą wystąpić komplikacje podczas porodu i potrzebne będzie cięcie cesarskie, kocięta mogą umrzeć, koty w hodowli mogą po prostu zachorować i trzeba będzie je leczyć). Nie jest to koniec wydatków jakie ponosi hodowca. Są jeszcze wystawy, na których każdy dobry hodowca powinien bywać. Nie dostaje za to pieniędzy - sam płaci za udział. I to całkiem niemało - za dwa dni wystawowe trzeba zapłacić minimum ok. 160 zł za jednego kota. Plus koszty dojazdu i noclegów w hotelu. A jedna wystawa nie wystarczy, aby zdobyć nawet najniższy tytuł. - Nie można pominąć dodatkowych wydatków np. na stronę internetową czy wizytówki. Nie są one konieczne, ale ułatwiają zdobycie zainteresowania potencjalnych chętnych na zakup kota. Nie jest bowiem wcale oczywiste, że chętni się znajdą – dodaje Izabela Kurkiewicz. Czy zatem hodowla kotów rasowych może być dobrym sposobem na biznes? - Hodowla to bardzo dobry sposób, ale na wydawanie pieniędzy. Wielu hodowców nawet nie liczy ile już poświęciło na hodowlę. Pieniędzy, ale nie tylko. Również czasu, nieprzespanych nocy, zmarnowanych urlopów w pracy spędzonych na dokarmianiu kociąt czy wystawach. Wielu byłoby zadowolonych mogąc wyjść na zero – mówi Izabela Kurkiewicz - Być może radykalnie ograniczając wydatki mógłby pojawić się jakiś zysk, ale byłoby to niezgodne z etyką hodowlaną i nie miało wiele wspólnego z dobrze prowadzoną hodowlą, bo odbywałoby się kosztem zwierząt, a na ich dobru i zdrowiu oszczędzać nie można. Jest jednak sposób, żeby zarobić, i to całkiem nieźle, na hodowli kotów. Wystarczy założyć sklep z artykułami dla zwierząt lub klinikę weterynaryjną. Zarobki gwarantowane. Dlaczego mimo wszystko hodowcy decydują się na tę kosztowną działalność? - Dla mnie hodowla jest pasją, hobby, oderwaniem się często od codzienności. Hodowla prowadzona z pasją, w której najważniejsze jest dobro kotów, nigdy nie będzie traktowana jak biznes – podkreśla właścicielka hodowli kotów rasowych Sehana*PL. Oczywiście najlepszym sposobem na darmowe zaopatrzenie się w oddanego przyjaciela jest wizyta w najbliższym schronisku. Źródło: OnetBiznes Z KOTEM NA WAKACJE Gdy przychodzi czas wakacji pojawia się pytanie co zrobić z naszym kotem. Odpowiedź jest prosta. Wyjeżdżając zabieramy ze sobą naszego pupila. Podróż dla kota nie musi być stresująca, jednakże musimy pamiętać o tym aby zapewnić mu wygodę podczas podróży.
Dla naszego bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwa pupila podróż musi być spędzona w torbie podróżnej lub tzw. kontenerze. Musimy pamiętać, aby robić częste przystanki naszemu zwierzakowi dla rozprostowania łapek. Gdy wyjmujemy kociaka z kontenera koniecznie zakładamy mu szelki. Następnie podajemy mu wodę, potem podstawiamy kotu kuwetę. Gdy dojedziemy na miejsce pierwszą rzeczą jaką robimy to sprawdzamy czy w nowym pomieszczeniu nie ma jakiś zakamarków w które nasz pupil mógłby wejść i się schować. Potem wyjmujemy kota z torby podróżnej, rozstawiamy mu miski z świeżą wodą i jedzeniem, oraz ustawiamy kuwetę. Jeżeli nasz kociak bardzo źle znosi podróż lub pobyt w nowych miejscach, to należy zastosować środki ziołowe uspokajające!!! Z własnego doświadczenia wiem, że WAKACJE Z KOTEM NIE SĄ ŻADNYM KŁOPOTEM, lecz jest to mile spędzony czas w towarzystwie naszych mruczków. Jeśli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Daniela Kozłowska
Nie daj się oszukać ! - DOBRZE SIĘ ZASTANÓW - Bardzo możliwe, że taki pseudorasowy kociak przysporzy Ci więcej kłopotu, zmartwień i wydatków, niż pozornie droższy rodowodowy.Ostatnio w szybkim tempie rozwija się proceder pseudohodowli, które prowadzą na ogół ludzie nie dbający o zdrowie i prawidłowy rozwój kociąt. Bazują na fakcie, że coraz więcej ludzi chce mieć kota rasowego, ale z powodu oszczędności szukają jego tańszych odpowiedników. Pseudohodowle nastawione są przede wszystkim na zysk. Koty, które rozmnażane są masowo, bez żadnej kontroli, na ogół metodą chowu wsobnego ( matka z synem, rodzeństwo między sobą itp.) obciążone są chorobami genetycznymi. Często nie mają szczepień i nie są odrobaczone. Dlaczego kot rodowodowy jest droższy? Karmy dobrej jakości, witaminy, wizyty u weterynarzy, środki pielęgnacyjne, kosztowne przygotowanie zwierząt do wystaw, opłaty hodowlane - to wszystko kosztuje. Samo wystawienie rodowodu dla kociaka kosztuje najmniej - to wydatek 30 zł. Czy brak rodowodu można wytłumaczyć oszczędnością? Nie wierz, że kotek nie otrzymał rodowodu, bo był gorszy w typie. Kot nie otrzymuje rodowodu z różnych powodów np: z powodu niewiadomego pochodzenia, choroby genetycznej, fatalnych warunków hodowlanych i innych. Kot rasowy ma rodowód, wszystko inne to tylko naciąganie nieświadomych klientów. Kupując kota bez rodowodu kupujesz los na loterii. Jeśli masz szczęście Twój kot okaże się zdrowy, jeśli nie skarzesz siebie i jego na męczące wędrówki po weterynarzach, na częste zabiegi, lekarstwa, zastrzyki. Koty z takich "hodowli" często młodo umierają. Inną sprawą jest to, iż nawet jeśli młody kociak wygląda jak kot rasowy, to niekoniecznie na niego wyrośnie. Być może u dorosłego osobnika dominować będą cechy ojca dachowca i okaże się, że kupiłeś najdroższego dachowca świata. Kupując kota w zarejestrowanej hodowli zawierasz umowę handlową. Możesz negocjować cenę, lub poprosić o rozłożenie jej na raty. Nie wszystkie kociaki z rodowodem kosztują tyle samo. Wzorcowy kociak, mający kiedyś szansę zostać zwycięzcą wystaw będzie droższy, niż również rodowodowy, lecz lekko mijający się ze wzorcem. Jeżeli poinformujesz hodowcę, że zamierzasz wykastrować, lub wysterylizować kota i będzie on kotkiem na tzw. "kolanka" na pewno otrzymasz pięknego kociaka w dużo niższej cenie. Dla laika niczym nie będzie się różnił od tego najdroższego, a ty zaoszczędzisz mniej płacąc. Każdy kociak urodzony w hodowli z licencjonowanej kotki i kocura otrzymuje rodowód. Prawdziwy hodowca nie narazi swojej reputacji sprzedając chore zwierzę, zbyt wiele ma do stracenia, poza tym po prostu za bardzo zależy mu na zwierzętach. Jeżeli jednak chcesz uniknąć dużego wydatku i uważasz, że kot z legalnej hodowli jest dla Ciebie niedostępny rozejrzyj się za bezdomnym zwierzakiem do adopcji. Nie musi to być zwykły dachowiec, pojawiają się ogłoszenia o oddawanych za darmo kociakach, podobnych do rasowców. Bezdomne, wyrzucone, czasem skrzywdzone szukają ciepłych domów. Może właśnie Ty mógłbyś dać im taki dom.
WSPIERAMY AKCJĘ RASOWY=RODOWODOWY Oznaczenia kolorów kotów Maine Coon Kod EMS (ang. Easy Mind System) jest to system stworzony przez Międzynarodową Federację Felinologiczną FIFe w celu łatwej identyfikacji kotów rasowych. Kod EMS opisuje cechy zewnętrzne kota i obejmuje takie elementy jak: rasę, kolor i jego rozłożenia na ciele. W przypadku niektórych ras podaje się również kolor oczu, rodzaj ogona i uszu. Podstawowy kod składa się z elementów: ABC d 01 6x 5x 7x
Obowiązuje zasada, że jeśli część kodu wynika jednoznacznie z pozostałych (np. jest jednoznaczna dla rasy) to można ją pominąć. Długość ogona i kształt uszu podaje się tylko dla niektórych ras. W przypadku kotów rasy Maine Coon, trzyliterowe oznaczenie rasy to zawsze MCO. Podaje się tylko kolor dominujący i rysunek na sierści. Oznaczenia koloru dominującego:
Rysunek na sierści kota opisują kody liczbowe:
PRĘGOWANY (22) TYGRYSI (23) CĘTKOWANY (24) KLASY I OCENY NA KOCICH WYSTAWACH Koty zgłaszane są do różnych klas wystawowych. Ma to na celu podział na grupy wiekowe i na płeć, są też odrębne klasy dla kotów kastrowanych. ZEBRANYCH W ODPOWIEDNIE KATEGORIE W tych kategoriach oceniane są koty na wystawie
Większość kotów ocenianych jest z uwzględnieniem podziału na odmiany barwne (np. PER, BRI, EXO, SBI). Niektóre natomiast (np. MCO, NFO, CRX) oceniane są w grupach barwnych. MCO oceniane są w IX grupach barwnych
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||







